W weekend przycinałam krzaczki w naszym ogródku (pojęcia nie mam, co to za krzaczki, gdyż, jak już mówiłam, jestem bardzo nieperfekcyjną panią domu i się na tym zwyczajnie nie znam.) Kilka gałązek wzięłam do domu i proszę, jak nam wiosennie cieszą oczy.
Zakupiłam specjalny zeszyt. Po co? Aby goście odwiedzający nas w Lesie zostawiali po sobie pamiątkę w postaci wpisów. Mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy będą się chcieli odwdzięczyć za gościnę kilkoma słowami wspomnień o tym, co im się w Lesie najbardziej podobało. Także zapraszamy do odwiedzania, Las jest bardzo gościnny!
'We just don't believe in the 13th. Happen what may but we believe the 14th comes twice. Nothing can scare us.
And we are so excited to have some spring twigs home. The leaves have just appeared and it does feel like spring (although it's terribly cold outside.)
And the latest news: I've bought a notebook which, I hope, will soon be filled with our guests' cheerful memories of their visit in the Woods. And I do hope I will soon have to buy another one, as this one will have run out of blank pages.
No comments:
Post a Comment