Saturday, February 07, 2015

A tak świętujemy



Odkąd tu zamieszkaliśmy, każda okazja do świętowania jest dobra. Zapraszamy znajomych z sąsiedztwa, albo z miasta, albo wszystkich na raz i świętujemy. Wiadomo, że pierwsza najważniejsza uroczystość to była parapetówka. Wesoło było i hucznie, zawiązaliśmy bliższe więzi z sąsiadami bliższymi i dalszymi. Ponieważ od dziesięciu lat przyjeżdżaliśmy tu na wakacje, to nie byli nam oni całkiem obcy, ale jednak jak się już jest tubylcem pełną gębą, to trzeba to opić.
 

Dodaj napis


Kolejną okazją do świętowania było Wszystkich Świętych. To święto należycie uczciliśmy odwiedzając cmentarz. W tym roku wybraliśmy nieopodal położony cmentarz żołnierzy niepolskich. Głównie z takiego powodu, że to zabytkowy obiekt i zawsze chcieliśmy go odwiedzić.

 

 
 
Jeszcze w listopadzie obchodziliśmy Andrzejki. Zwykle nie bawiliśmy się we wróżenie, ponieważ odkąd dzieci chodzą do szkół tam mają gwarantowane takie ciekawostki. Jednak w tym roku postanowiliśmy wrócić do tradycji i polać wosk. Oto co mnie czeka w tym roku (pozostawiam to Waszej interpretacji.)

A potem już były Święta Bożego Narodzenia. W tym roku Wigilię obchodziliśmy u nas, przyjechali rodzice Kuby. Już od pierwszej gwiazdki wypatrywaliśmy ich przez okno. Teraz wiemy, co to znaczy stroić dużą żywą choinkę i dekorować dom na Święta. Przepyszna zabawa.


In English

Since we moved in here we've been celebrating all possible holidays. There is always a good reason to meet with friends and celebrate. The first party was of course a house warming party. We invited some neighbours of ours that we had known from all our summers here. We had a great fun and met some new neighbours as well.
Then there was All Saints Day and we visited an old cemetery nearby. We had always wanted to go there and see who is burried there. It turned our it's a graveyard of German and Russian soldiers that died during the Great War.
Then there was St. Andrew's Day. In Poland traditionally people try to foresee their future by pouring hot wax into cold water and then reading from the shadow what is ahead of them. My fortune is presented in the photo, be my guests to intepret it:)
And finally there was Christmas. And this is how we waited for our guests and for the Santa, of course:)
 
 

No comments:

Post a Comment