Mniej więcej rok temu o tej porze zapadła decyzja, że opuścimy Warszawę i zamieszkamy w drewnianej chacie w lesie. Nie była to nagła decyzja, dorastaliśmy od niej od kilku lat. Chata, w której obecnie mieszkamy, została ponad 35 lat temu przeniesiona w obecne miejsce z Puszczy Białej przez babcię Kuby. Od dekady jest naszą własnością i do tej pory służyła nam podczas wakacji i długich weekendów. Nie była w żaden sposób ocieplona, więc spędzaliśmy w niej czas mniej więcej od maja do października. I właśnie rok temu postanowiliśmy, że spełni nasze palące marzenia o większej przestrzeni i koniecznej swobodzie. Sprzedaliśmy więc mieszkanie w Warszawie i zainwestowaliśmy w odnowienie domu. Pominę wszelkie stawiające włosy dęba szczegóły remontu i przejść z ekipą budowlaną (zwłaszcza stolarską). Fakt jest taki, że w lipcu ubiegłego roku wprowadziliśmy się do naszego wymarzonego domu. Dom jest mniej więcej wykończony, ogród woła o pomysł i opiekę. To będzie wyzwanie na nadchodzącą wiosnę.
Na początek chciałabym, żebyście zobaczyli, jak tu było, zanim postanowiliśmy się wprowadzić na stałe.
A takiż to widok rozciąga się z okna, które jest na zdjęciu powyżej:
Powoli będę przedstawiała nas, nasz dom, nasz inwentarz i naszą codzienność. Zapraszam do odwiedzania.
In English
A year ago we decided to move to the country. The house we live in has been with our family for almost forty years. It belonged to Kuba's grandmother, who moved it from another part of Poland and put it up again where it stands today. Ten years ago we inherited the site and used it as a holiday place every summer. When we got tired of living in the city we knew where to settle down. And so here we are.
The pictures show the house from before we decided to adjust it to the all year round living. The picture of the forest was taken from the kitchen window. What a lovely view to have;)
Follow us to see how we cope with our new lifestyle.


Dom jak z bajki, widok z okna relaksujący. Cztery pory roku z tego okna : )
ReplyDelete